21May/100
Smak jej ust
Podszedł do niej i powiedział, żeby go pocałowała. Oczywiście nie odmówiła. Francuski pocałunek bardzo mu smakował. Uwielbiał smak jej ust. Miała tak delikatne i miękkie wargi. Czuł jakby wgryzał się w aksamitną poduszkę. To było cudowne uczucie. Mógł się z nią lizać aż do końca świata. Kiedy się z nią całował wszystko odchodziło w zapomnienie. Nie było nic oprócz nich. Byli tylko oni dwoje. On. Ona. Jej usta i język. Te dwie najcudowniejsze rzeczy na świecie. Tak bardzo kochał jej usta. Uwielbiał ten smak. Nic nie było mu w stanie tego zastąpić. Tak niepowtarzalny smak miały tylko jej usta.